09-02-2026, 07:00

Co łatwiej uzyskać: kredyt czy leasing? Większość osób odpowie, że leasing. Jednak wbrew powszechnemu przekonaniu również leasingodawcy mają pewne wymagania, szczególnie w sytuacji, gdy wnioskodawca widnieje w bazie Biura Informacji Kredytowej (BIK). W tym artykule porównamy ocenę ryzyka stosowaną przez firmy leasingowe z procedurami bankowymi.
Ocena ryzyka stosowana przez instytucje finansowe (m.in. banki i firmy leasingowe) ma na celu oszacowanie prawdopodobieństwa niewywiązania się wnioskodawcy z przyszłych zobowiązań finansowych. Innymi słowy, bank (lub firma leasingowa) ocenia, czy klient będzie w stanie spłacać raty kredytu (lub leasingu) zgodnie z ustalonym harmonogramem. Ponadto w analizie ryzyka brane są pod uwagę potencjalne straty, jakie poniesienie instytucja w razie niewywiązania się klienta z umowy.
Przy ocenie ryzyka brane są pod uwagę między innymi:
Firmy leasingowe (podobnie jak banki) podejmują decyzję o przyznaniu finansowania na podstawie oceny ryzyka i własnych parametrów. Jednym z najważniejszych kryteriów jest historia kredytowa, dlatego w internecie można znaleźć wiele porad, jak wybrać właściwą firmę leasingową w przypadku wpisu w BIK. Warto bowiem mieć na uwadze, że negatywne wpisy w bazie BIK mogą utrudnić lub uniemożliwić uzyskanie leasingu. Co ważne, historia kredytowa jest sprawdzana zarówno w procedurze standardowej, jak i uproszczonej (np. w przypadku samochodów).
W przypadku trudniejszej sytuacji finansowej lub niekorzystnej historii kredytowej banki zazwyczaj odmawiają przyznania finansowania. Natomiast niektórzy leasingodawcy podchodzą do kwestii oceny ryzyka bardziej elastycznie i oferują tzw. leasing bez baz, leasing bez BIK czy leasing dla zadłużonych. Tego typu oferty są skierowane do osób i firm, które mają nieuregulowane zobowiązania lub zalegały w przeszłości z opłatami. Nie oznacza to, że leasingodawca całkowicie rezygnuje ze sprawdzania BIK czy baz dłużników. Jednak historia kredytowa nie ma tutaj decydującego znaczenia, a przejściowe problemy finansowe nie muszą skutkować odrzuceniem wniosku o leasing.
W tym miejscu można zadać sobie pytanie, jak się ma BIK do leasingu. Otóż udzielenie finansowania klientowi z niekorzystną historią kredytową (czyli negatywnymi wpisami w BIK) obarczone jest wyższym ryzykiem niewypłacalności leasingobiorcy. W związku z tym firmy leasingowe oferują taką możliwość głównie przy przedmiotach łatwo zbywalnych, np. samochodach osobowych lub dostawczych. Ponadto leasing bez baz może być wyżej oprocentowany niż standardowy leasing, przy czym wszystko zależy od indywidualnej sytuacji finansowej wnioskodawcy.
Leasing pomimo wpisu w BIK umożliwiają między innymi:
W przypadku skomplikowanej historii kredytowej (aktywne zobowiązania, opóźnienia w spłacie powyżej 60 dni) leasing jest zazwyczaj łatwiejszy do uzyskania niż kredyt. Firmy leasingowe są bowiem skłonne udzielić finansowania przy zastosowaniu pewnych warunków (np. wyższa wpłata własna, wyższe oprocentowanie, dodatkowe zabezpieczenie). Ponadto dla leasingodawcy negatywne wpisy w BIK z przeszłości mogą być mniej ważne niż np. wysokie dochody i stabilna sytuacja finansowa. Warto również pamiętać, że leasingodawca jest właścicielem przedmiotu leasingu i może stosunkowo łatwo go odebrać, gdy klient będzie zalegać ze spłatą rat. Tymczasem banki ponoszą wyższe ryzyko w razie niewypłacalności kredytobiorcy, przez co stosują bardziej restrykcyjne kryteria i uzależniają swoją decyzję od scoringu (czyli m.in. wpisów w BIK).
Artykuł sponsorowany
Podobne artykuły
Komentarze