Brak konieczności stania w długich kolejkach do bankowego okienka w zatłoczonych poczekalniach, indywidualnie przydzielony pracownik banku, który zna swojego klienta z imienia i nazwiska, concierge organizujący wakacje, czarna karta kredytowa w kieszeni – komu banki oferują takie udogodnienia?
Osoby w wieku 60+ stają się coraz liczniejszą grupą w naszym kraju. Szacuje się, że do 2050 r. w Polsce może być nawet aż blisko 14 mln ludzi w tym wieku, co oznacza, że ponad 40% naszego społeczeństwa będzie zaliczać się do seniorów.
Z najnowszych międzynarodowych badań „Postaw wobec form płatności 2022” przeprowadzonych na zlecenie eService i EVO we współpracy z VISA w regionie CEE, wynika, że aż 92% Polaków płaci tradycyjną plastikową kartą. Ponad 97% takich płatności to płatności zbliżeniowe. Należy do nich dodać również płatności zbliżeniowe przy użyciu smartfona, smartwatcha lub innego urządzenia z funkcją płatności – korzysta z nich aż 54% Polaków, z czego większość (63%) płaci w ten sposób co najmniej 2-3 razy w tygodniu.
Inwestycje na giełdzie walutowej kuszą coraz większą liczbę graczy. Są przekonani, że każdy może osiągnąć niewiarygodnie duży zysk, dlatego inwestują swoje oszczędności w handel walutami. Niestety nie każdy może liczyć na tyle szczęścia. Dlaczego?
Zaległe długi młodych Polaków, czyli osób w wieku od 18-24 lat przekraczają obecnie ponad 1 mld zł[1]. Ponad 125 tysięcy osób[2], które właśnie wchodzą w dorosłe życie, zamiast zaczynać je od czystej karty, musi zmierzyć się już problemami finansowymi. Sytuację dodatkowo pogarsza fakt, że to właśnie w tej grupie wiekowej korona-kryzys spowodował największy spadek dochodów.
W 2020 roku za pomocą BLIK-a wykonaliśmy aż 424 mln transakcji (czyli dwa razy więcej niż w roku poprzednim), o łącznej wartości 57 mld zł. Tylko w IV kwartale sięgaliśmy po to rozwiązanie średnio 1,5 mln razy każdego dnia[1]. Z kolei jak wynika z danych zebranych przez cashless.pl, dodaliśmy już blisko 4,4 mln kart płatniczych do takich usług, jak Apple Pay czy Google Pay.
Październik coraz bliżej. Dla studentów pierwszego roku to nie tylko start kolejnego etapu nauki, moment wyprowadzki z rodzinnego domu, ale również początek samodzielnego zarządzania pieniędzmi.
Zakupy online możemy robić coraz szybciej i wygodniej. Kupowanie za pomocą kilku kliknięć w naszym laptopie czy smartfonie stało się dziecinnie proste.
„Będę regularnie ćwiczyć. Zacznę lepiej się odżywiać. Będę wydawać mniej…”. Jak zawsze o tej porze roku wiele osób tworzy podobne postanowienia i obiecuje sobie, że wraz z magiczną zmianą daty zacznie działać inaczej niż dotychczas. W tym roku warto jednak postarać się ich dotrzymać. Szczególnie tych postanowień dotyczących finansów osobistych, bardziej rozsądnego i odpowiedzialnego wydawania pieniędzy. Dlaczego? Pandemia ograniczyła dochody prawie połowy konsumentów w naszym kraju , a niektórzy w ogóle straci źródło utrzymania.
Podwójna weryfikacja transakcji, mniejsza odpowiedzialność klienta za nieautoryzowane płatności i tzw. otwarta bankowość, to tylko niektóre ze zmian dotyczące płatności kartą czy telefonem, które zostały wprowadzone we wrześniu ubiegłego roku, wraz z obowiązywaniem unijnej dyrektywy dotyczącej usług płatniczych.
Według danych GUS, w 2015 r. średnie miesięczne wydatki gospodarstw domowych wyniosły 1 091 zł na osobę. Aż 20% tej sumy pochłonęły koszty utrzymania domu. Zimą są one jeszcze wyższe, bowiem więcej płacimy np. za ogrzewanie czy elektryczność.
Sezon feryjnych wyjazdów rozpoczęty. Najmłodsi nie mogą doczekać się zabawy na śniegu. Zresztą nie tylko oni. Aż 64 proc. Polaków jest aktywnych fizycznie.
Od pewnego czasu w Polsce mamy możliwość płacenia kartami zbliżeniowymi. Jest to bardzo prosty i wygodny sposób dokonywania transakcji płatniczych np. w sklepach lub punktach usługowych. Warto jednak zaznaczyć, że płatności zbliżeniowe w wielu Polakach wywołują co najmniej mieszane uczucia, nie mówiąc już o ogromnej ilości mitów i przekłamań, które powstały w związku z kartami zbliżeniowymi. Co zatem warto wiedzieć o tej nowoczesnej metodzie płatniczej?
Prowadzisz firmę transportową lub często wysyłasz zatrudnione osoby w delegacje?
Wielu powtarza, że samochód jest podstawowym narzędziem pracy, a nie luksusem czy fanaberią. Dla osób, które prowadzą działalność gospodarczą, często jest stałym jej elementem.