Dłuższy czas oczekiwania na kredyt, wyższe koszty ubezpieczeń, ale lepsza polisa. Tak może wyglądać rzeczywistość kredytowa od 1 kwietnia po wejściu w życie Rekomendacji U, regulującej zasady oferowania ubezpieczeń wraz z kredytem bankowym.
Samodzielne dochodzenie swoich należności od kontrahentów jest dla wielu firm nie lada wyzwaniem, stąd coraz częściej banki, korporacje czy spółki telekomunikacyjne przekazują związane z tym obowiązki wyspecjalizowanym firmom zajmującym się zarządzaniem wierzytelnościami.
"Adwokat diabła. Krótki traktat o tym jak być naprawdę dobrym w sądzie” to pierwsza w Polsce książka dla prawników o sztuce występowania przed sądem.
W dobie rosnącej cyfryzacji i niepewności geopolitycznej coraz częściej zadajemy sobie pytanie: kto naprawdę kontroluje infrastrukturę, z której korzystają europejskie firmy i instytucje? Przez lata to głównie amerykańscy dostawcy dominowali na rynku rozwiązań chmurowych – a Europa, szukając skalowalnych i sprawdzonych technologii, korzystała z ich usług na szeroką skalę. Dziś coraz wyraźniej widać, że taka zależność może nieść ze sobą ryzyka – zarówno technologiczne, jak i operacyjne. Coraz więcej organizacji na naszym kontynencie chce więc zyskać większą kontrolę – korzystać z nowoczesnych rozwiązań, ale na własnych zasadach, zgodnie z lokalnym prawem i interesem.
Odpowiedzialność osobista członków zarządu bywa często bagatelizowana. Tymczasem kwestia ta może urosnąć do rangi rzeczywistego problemu na skutek zaniechania. Wystarczy zbyt długo zwlekać z oceną sytuacji finansowej spółki albo błędnie zinterpretować oznaki niewypłacalności, by otworzyć sobie drogę do realnej odpowiedzialności majątkiem prywatnym.
W natłoku narastających wyzwań stawianych przez rynek, nie wszystkie działania w firmie warto wykonywać własnym nakładem pracy. Część z nich można zlecić zewnętrznym podmiotom i skorzystać z outsorcingu, który nie tylko jest nowoczesnym standardem, ale coraz częściej koniecznością.
Czwartek upłynął na GPW pod hasłem kontynuacji środowego osłabienia. Jego skala była większa niż wczoraj, po raz kolejny okazała się być istotniejsza od tej zaobserwowanej na rozwiniętych europejskich parkietach oraz znów stała na przekór wzrostom za oceanem.
W czwartek ceny akcji na GPW idą w dół już po raz trzeci w tym tygodniu. Jest to efektem słabych nastrojów panujących na światowych parkietach.
Pierwsza część czwartkowej sesji upływała na warszawskiej giełdzie w dość niepewnej atmosferze.
Ubiegły tydzień był na szerokim rynku GPW już drugim wzrostowym z kolei. Dzięki bardzo udanej ostatniej jego sesji skala zwyżki indeksu WIG wyniosła 1,79% i była już znaczną, a nie jedynie minimalną jak poprzednio.
Dokonana już po zamknięciu środowej sesji na Wall Street obniżka ratingu Hiszpanii przez agencję Standard & Poor’s nie odbija się w czwartek większą czkawką na globalnym rynku akcji, w tym także na GPW.
W piątek w oczekiwaniu, a następnie w reakcji na publikowane po południu główne comiesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy indeksy na GPW wyraźnie rosły, naśladując zachowanie europejskich parkietów i odbijając się po wcześniejszej dwudniowej widocznej przecenie.
Poniedziałkową sesję na europejskim rynku akcji wyraźnie zdominowali kupujący. Od solidnych wzrostów rozpoczął się także handel za oceanem.
Pierwsza w tym tygodniu sesja na warszawskiej giełdzie rozpoczęła się w bardzo dobrych nastrojach.
Otwarcie nowego tygodnia handlu na globalnych parkietach, w tym także na GPW, jest kompletnie nieudane.