W 2024 roku w Polsce ogłoszono ponad 21,2 tys. upadłości konsumenckich. Dla wielu zadłużonych to szansa na uporządkowanie finansów i rozpoczęcie nowego rozdziału. Warto jednak pamiętać, że bankructwo nie jest uniwersalnym remedium na problemy – to poważna decyzja, która wymaga rozwagi i świadomości konsekwencji.
Kredyt hipoteczny jest jedną z najpopularniejszych form finansowania zakupu nieruchomości.
Tylko w styczniu 2024 roku liczba ofert dostępnych mieszkań na wynajem w portalu Otodom wynosiła ponad 22 tysiące. Jest to o 38% więcej niż na koniec stycznia 2023 roku[1]. Oznacza to, że zainteresowanie rynkiem wynajmu nie słabnie. Zwykle młodzi ludzie nie mogą pozwolić sobie na zakup mieszkania, więc decydują się na wynajem.
Nadchodzący rok to kolejny etap zmian na rynku kredytowym. Od 1 stycznia 2017 roku banki będą mogły udzielić kredyt mieszkaniowy w maksymalnej wysokości nie przekraczającej 80 proc. wartości nieruchomości. Czy będzie to oznaczało konieczność posiadania 20 proc. wkładu własnego?
O kredycie hipotecznym słyszeli (prawie) wszyscy – nawet te osoby, które nigdy nie starały się o środki na zakup własnych „czterech kątów”. Podwyżki stóp procentowych, wysoka inflacja, nowe zasady wyliczania zdolności kredytowej – te i inne wydarzenia sprawiły, że w ostatnich miesiącach o wspomnianym rodzaju finansowania było szczególnie głośno. Zupełnie inna sytuacja dotyczy pożyczki hipotecznej. Stosunkowo niewiele osób dokładanie zna ten produkt. Eksperci Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF) wyjaśniają, kiedy warto zdecydować się na pożyczkę hipoteczną, jakie są zasady jej udzielania i czy z kredytem hipotecznym wiąże ją tylko nazwa, czy zbieżności jest więcej.
Pojawienie się na rynku Baby Bonds, czyli obligacji dziecięcych, mogłoby pozytywnie wpłynąć na nawyki oszczędzania i na demografię. – To byłby dobry ruch, choć wymaga systemowego podejścia. W strategiach inwestowania dla przyszłych pokoleń warto wziąć pod uwagę to, co już dziś praktykują na świecie Zetki i milenialsi – zwraca uwagę Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji.
Wiosna sprzyja zakupowi mieszkania. Po pierwszym kwartale, w którym oblężone były biura sprzedaży i banki, w okolicy maja i czerwca, na rynku nieruchomości pierwotnych następuje większy spokój. Dlaczego warto podjąć decyzję właśnie teraz?
Zarówno pandemia, jak i wojna w Ukrainie sprawiły, że czujemy niepewność czasów. Na to wszystko nakłada się rosnąca inflacja, przez którą musimy wydać więcej pieniędzy na podstawowe artykuły czy opłaty za media. Jak zatem zadbać o swoje finanse, aby zabezpieczyć siebie i najbliższych na przyszłość? W co i czy w ogóle warto aktualnie inwestować? Jak pomnożyć już posiadane oszczędności?
Jak wynika z badań, aż 51% Polaków deklaruje, że ma średni poziom wiedzy dotyczącej finansów. Tymczasem znajomość podstawowych pojęć związanych z kredytem hipotecznym jest niezbędna, by świadomie podejmować decyzje o zaciągnięciu zobowiązania, które pozostaje głównym źródłem finansowania nieruchomości.
Od początku lipca br. dostęp do wiedzy zawartej w księgach wieczystych będzie łatwiejszy, bo aby otrzymać dokument (odpis, wyciąg, zaświadczenie z KW) nie trzeba będzie ruszać się z domu. Dodatkowo uprawnione instytucje (np. komornik) będą mogły wyszukiwać KW na przykład po nazwisku właściciela.
Warszawska kancelaria Galt nawiązała współpracę z polskim oddziałem IFMA, największą międzynarodową organizacją skupiającą ekspertów rynku nieruchomości.
W roku 2012, według ekspertów Związku Firm Doradztwa Finansowego (ZFDF), ceny mieszkań w największych polskich miastach będą spadać.
Stawka WIBOR jest niemal najniższa w historii. Jednocześnie ustabilizował się poziom oferowanych marż. Spada więc oprocentowanie kredytów w złotych i ich raty.
Czy promocje znane ze sklepów mogą mieć swój odpowiednik w kredytach hipotecznych? Coraz więcej wskazuje na to, że scenariusz jednej raty rocznie „za darmo” staje się realny.
Początek roku to nie tylko czas noworocznych postanowień czy zimowych wyjazdów, ale także moment, w którym podatnicy otrzymują od pracodawców formularze PIT. W 2024 roku obowiązek rozliczenia dochodów z poprzedniego roku dotyczył ponad 25 milionów osób. Choć termin składania deklaracji upływa 30 kwietnia, warto przygotować się wcześniej, aby uniknąć błędów i ewentualnych konsekwencji związanych z opóźnieniem.