W dynamicznie zmieniającym się świecie biznesu, gdzie przepisy podatkowe i księgowe są coraz bardziej skomplikowane, wartość doświadczonego biura rachunkowego jest nie do przecenienia. Doświadczenie to nie tylko lata pracy w branży, ale także zdobyte kwalifikacje i uprawnienia, które pozwalają na rzetelną i profesjonalną obsługę klientów.
Kontrakt menedżerski nie jest umową o pracę i nie powoduje nawiązania stosunku pracy. Dlatego nie stosuje się do niego przepisów kodeksu pracy.
Czy „kreatywna księgowość” jest dozwolona? Jak wykorzystać sztuczną inteligencję w pracy księgowego? Jak być na bieżąco z ciągłymi zmianami przepisów prawa? Te i wiele innych tematów z zakresu rachunkowości i księgowości omawiano podczas tegorocznej edycji MKBR, która przyciągnęła 300 osób związanych z sektorem rachunkowo-księgowym.
Prawo pracy zostało po raz kolejny znowelizowane. 19 listopada 2010 Prezydent RP podpisał nowy Kodeks Pracy. Nowe prawo wchodzi w życie już od stycznia 2011. 1 stycznia to nie tylko 1 dzień Nowego Roku ale też pierwszy dzień, który ma istotny wpływ na tworzenie nowego grafiku pracy.
Szczególny sposób ochrony pracownika, który uległ wypadkowi dotyczy nie tylko sytuacji gdy ma on miejsce przy stanowisku pracy. Dotyczy to również zdarzeń, które mają miejsce do lub z pracy, jednak z pewnymi ograniczeniami. Kiedy i o jakie świadczenia można ubiegać się po takim wypadku?
Od 15 lutego do 30 kwietnia każdy podatnik ma obowiązek złożyć do urzędu skarbowego zeznanie podatkowe o wysokości osiągniętego dochodu. Przekroczenie wyznaczonego terminu może pociągnąć za sobą konsekwencje finansowe. Zgodnie z obowiązującymi przepisami stanowi wykroczenie, za które grozi kara grzywny. Jej wysokość zależy od okoliczności, ale w skrajnych przypadkach może wynieść nawet pięciokrotność minimalnego wynagrodzenia. W tym roku to ponad 24 tys. zł. Nie warto więc zwlekać z rozliczeniem, zwłaszcza, kiedy składamy deklarację po raz pierwszy. Wymaga to rozeznania m.in. w przepisach, formularzach i sposobach ich przedłożenia fiskusowi.
Zwiększenie wysokości płacy minimalnej, wprowadzenie ułatwień związanych z dostarczaniem wstępnych badań lekarskich oraz oskładkowanie wynagrodzeń członków rad nadzorczych – to zmiany w prawie pracy, które obowiązują od tego roku.
Posiadanie statusu pracodawcy wiąże się bezpośrednio z wieloma obowiązkami i powinnościami.
Ponad trzy na pięć polskich firm wskazuje opóźnienia w płatnościach od klientów jako poważne wyzwanie biznesowe, wynika z badania Intrum European Payment Report 2026 (EPR)[1]. Problem nie jest jednak rozłożony równomiernie. Dane branżowe pokazują, że ponad 8 na 10 polskich firm regularnie doświadcza opóźnień, a niemal co trzecia czeka na zapłatę faktur dłużej niż 60 dni[2]. Łączne zaległe zobowiązania polskich przedsiębiorstw przekroczyły na koniec 2025 r. 45 mld zł[3], a problem koncentruje się w kilku branżach: transporcie, budownictwie, telekomunikacji i przemyśle przetwórczym. Nawet sektor publiczny, pomimo ustawowego limitu, płaci średnio po 68 dniach[4].
Od 27 maja 2014 obowiązuje znowelizowana Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, od dawna zapowiadana jako przełom w aktywnej walce z bezrobociem.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pracuje nad zapewnieniem skutecznej egzekucji świadczeń alimentacyjnych.
Od stycznia 2016 r. obowiązują nowe przepisy umożliwiające refundowanie pracodawcom części kosztów zatrudniania osób do 30. roku życia skierowanych z urzędów pracy. Wiążą się z tym pewne kontrowersje.
Na pozór niewinne zachowanie, czy zwykła niedokładność mogą drogo kosztować każdego etatowego pracownika.
Po kilku miesiącach pracy nowego parlamentu polscy przedsiębiorcy, oczekujący większej swobody i stabilności w prowadzeniu biznesu, z lekkim zniecierpliwieniem patrzą na ruchy polityków. Liczą przede wszystkim na zmiany w naliczaniu składki zdrowotnej, która obecnie jest uzależniona od wysokości przychodów. Czy obietnice wyborcze na pewno zostaną spełnione?
Przyszłość wielu polskich firm wisi na włosku - co czwarta z nich obawia się, że nie przetrwa najbliższych dwóch lat. Według szacunków Intrum, z rynku zniknęłoby 800 tys. firm i ponad 2,7 mln miejsc pracy. To zagrożenie wynika z kumulacji wyzwań, które w ostatnich latach dotknęły przedsiębiorców. Musieli oni zmierzyć się z gwałtownymi wzrostami cen energii, podwyższeniem płac minimalnych, a także rosnącymi kosztami obsługi kredytów. Dodatkowo sytuację komplikuje rosnąca nieprzewidywalność na rynku europejskim i zmiany w globalnym handlu, które nasiliły się po wyborach w Stanach Zjednoczonych.