Artykuł Dodaj artykuł

Rekordowa podaż wierzytelności w 2015 oraz perspektywy na nowy 2016

Na nudę na rynku wierzytelności nie można narzekać, zeszły rok upłynął pod znakiem przejąć i napływu zagranicznego kapitału, w obecnym roku można spodziewać się krótkiej dogrywki i dokończenia procesu konsolidacji.

Na nudę na rynku wierzytelności nie można narzekać, zeszły rok upłynął pod znakiem przejąć i napływu zagranicznego kapitału, w obecnym roku można spodziewać się krótkiej dogrywki i dokończenia procesu konsolidacji.

A co później? Czy oczekiwać się dalszej erozji marż i krwawej walki o rynek? Niekoniecznie, kiedy kurz opadnie, krajobraz po bitwie może wyglądać całkiem odmiennie a reguły gry ucywilizować.

Obecnie, poza liderem rynku - Krukiem, możemy obserwować odwrót od giełdy i finansowania się długiem, a kolejni krajowi gracze zyskują inwestorów branżowych spoza granic Polski. Tym sposobem wojny cenowe, rozbudowywanie portfela i wyścig na giełdowe komunikaty może zastąpić interes grupy i myślenie o marży na każdej pojedynczej inwestycji. Rodzime metodologie wyceny wartości godziwej i pompowanie wyników memoriałowych mogą ustąpić wewnętrznej konkurencji o uwagę centrali, potyczkom z innymi oddziałami na zwroty z inwestycji i czysty Cash Flow.

Warto pamiętać, że międzynarodowi gracze rynku wierzytelności, tacy jak Intrum Justitia, EOS czy APS Holding mają długą tradycję obecności w Polsce i do tej pory nie słynęli z agresywności, oceniali nasz rynek raczej jako średnio atrakcyjny i bardzo konkurencyjny, nie ulegali emocjom na licytacjach i presji wynikowej. Nie ma więc powodów żeby przypuszczać, że Hoist, PRA, Lindorff, B2 holding, potencjalnie Cabot czy Arrow, będą chcieli przepłacać, aby pokazać się na górze tabeli kontraktacji.

Tak samo ekspansja inwestorów regionalnych, a w konsekwencji światowych nie będzie odbywała się kosztem rentowności, lokalne boje będą tylko częścią globalnej strategii, gdzie zadaniem zarządzających jest dowiezienie wyniku, a cele inwestycyjne rozłożone są zamiast kwartałów na dekady.

Podaż wierzytelności w 2015 zgodnie z przewidywaniami okazała się rekordowa, poza 14 miliardami wierzytelności detalicznych i hipotecznych oraz 2 miliardami wierzytelności korporacyjnych do sprzedaży trafiły także wierzytelności z rynku wtórnego o wartości przeszło 6 miliardów złotych.

Można przewidywać, że w związku z niekorzystnymi zmianami w otoczeniu prawnym i obciążeniami podatkowymi sektora bankowego, podaż wierzytelności będzie trwale rosnąć.

Ze względu na podatek sektorowy od aktywów bankowych, likwidację BTE, zmiany w organizacji egzekucji komorniczej, wzrost wymagań kapitałowych i obciążeń związanych z nadzorem i kosztami ratowania kolejnych SKOKów i banków w tarapatach, duże instytucje bankowe nie będą zainteresowane utrzymywaniem nierentownych aktywów za to chętniej będą korzystać z cesji na fundusze sekurytyzacyjne i oferowanych korzyści podatkowych.

Obecnie także KNF bardzo uważnie przygląda się sektorowi, a w szczególności sposobowi wiązania rezerw oraz metodom wyceny aktywów w poszczególnych bankach, które te do tej pory korzystały ze swobody jaką dawały Międzynarodowe Standardy Rachunkowości.

Po zaleceniach nadzoru może się okazać, że przetrzymywanie niepracujących aktywów,w szczególności kredytów zabezpieczonych, gdzie nie ma bieżących przepływów a egzekucja trwa dłużej niż trzy lata, jest nie tyle niemożliwe, co zupełnie nieopłacalne.

Banki mogą być zmuszone do wyzerowania takich pozycji i odprowadzenia pełnej rezerwy znacznie wcześniej niż dotychczas, tym samym zrealizowania straty i popsucia wyniku czyli przełknięcia przysłowiowej żaby.

Dotychczas z powodu psujących się aktywów, cierpiał jedynie poziom NPL (kredytów z rozpoznaną utratą wartości), a szacowanie wartości na podstawie prognozowanych przyszłych przepływów, pozwalało utrzymywać wyniki i rezerwy na komfortowym poziomie.

Wszystkie te niekorzystne zmiany i presja wokół sektora wraz z koniecznością odprowadzania podatku od aktywów znacząco wpłyną na podaż wierzytelności, zwłaszcza korporacyjnych i hipotecznych, gdzie akcja kredytowa nie jest tak jak w przypadku detalu pochodną rolowania tych samych środków, ale wymaga zwiększania kapitałów własnych i utrzymywania standingu finansowego.

Pragma Inkaso, w tej zmieniającej się rzeczywistości, postawiła na specjalizację, korzystając z licznych synergii z biznesami b2b i faktoringu oraz innowacyjnemu podejściu w serwisowaniu portfeli wierzytelności szybko zdobywa doświadczenie budując unikatowe know-how.

W 2015, z zakupami wierzytelności na kwotę niemal 800mln, możemy pochwalić się 40% udziałem w rynku wierzytelności korporacyjnych i MŚP.

Poza akwizycją i serwisowaniem portfeli, specjalizujemy się również w wykupach pojedynczych wierzytelności, przejmowaniu zabezpieczeń – nieruchomości przemysłowych i komercyjnych oraz restrukturyzacji zewnętrznej z udziałem funduszu sekurytyzacyjnego.

Są to pojedyncze wielomilionowe transakcje angażujące dłużnika – przedsiębiorcę, inwestora, fundusz sekurytyzacyjny i bank.

W tym roku będziemy walczyć o umocnienie pozycji na rynku, a w obliczu wyzwań, jakimi będą stale zwiększający się udział zagranicznych inwestorów i spodziewana przełomowa podaż wierzytelności korporacyjnych, swoje działania koncentrujemy także na zainteresowaniu polskim rynkiem inwestorów kapitałowych i podzieleniu się wiedzą i kompetencjami w zakresie nabywania i serwisowania portfeli wierzytelności.

Podobne artykuły