Po wakacjach i szkolnych wydatkach nasze portfele potrzebują wytchnienia. Tymczasem na horyzoncie kolejne obciążenia – Mikołajki, święta, Sylwester. Niestety dla wielu Polaków wydatki będą stanowić finansowe wyzwanie ze względu na brak wystarczających oszczędności. Wg. badań, ⅓ osób ma trudności z oszczędzaniem z powodu niskich zarobków, a 40% z nich nie odkłada pieniędzy z powodu zbyt wysokich kosztów życia. Z pomocą przychodzą sprytne sposoby, które pozwalają znaleźć pieniądze tam, gdzie pozornie ich nie ma.
Stały dostęp do źródeł finansowania decyduje o możliwościach wykorzystania okazji w biznesie. Opóźnienia w płatnościach, tak samo jak sprzedaż z odroczonym terminem płatności hamują rozwój przedsiębiorstw z sektora MSP.
Drogi samochód, egzotyczna wycieczka czy apartament za granicą, to wszystko można sfinansować pożyczką hipoteczną. Jej największą zaletą jest bardzo atrakcyjne oprocentowanie, które w przypadku najtańszych ofert wynosi ok. 6%.
GUS informuje, że zarabiamy coraz więcej, a ceny w sklepach spadają. Wygląda więc na to, że nasza sytuacja finansowa się poprawia. Czy jest jednak na tyle dobra, aby przeciętny Polak mógł kupić mieszkanie bez zaciągania kredytu? Z wyliczeń Expandera wynika, że jest to bardzo trudne, ale możliwe. Muszą być jednak spełnione pewne warunki.
Okres wakacyjny przyniósł stabilizację w kwestii zdolności kredytowej. Po wielu miesiącach, kiedy dostępne dla klientów kwoty były coraz niższe, w sierpniu tego roku zanotowaliśmy praktyczne niezmienione poziomy zdolności kredytowej dla analizowanych przypadków.
Po miesięcznej przerwie Rada Polityki Pieniężnej znów stanęła po stronie kredytobiorców. Obniżka stóp procentowych o 25 punktów bazowych oznacza ratę kredytu niższą prawie o 50 złotych.
Październik to kolejny miesiąc niemal niezmienionej zdolności kredytowej Polaków. Spadek stopy Wibor i oczekiwania na obniżenie stóp procentowych nie przekładają się jednak na zmiany możliwości płatniczych.
Zgodnie z naszymi oczekiwaniami, w styczniu zdolność kredytowa ponownie wzrosła. Zamieszanie wokół kredytów we frankach szwajcarskich, kreowany przez pokrzywdzonych i ich obrońców oraz nagłaśniany przez media negatywny wizerunek banków i konieczność wpłacenia wyższych środków własnych nie zachęca jednak do sięgania po długoterminowe zobowiązanie.
Kupując dom można wynegocjować korzystniejsze warunki w banku, niż przy zakupie mieszkania
Już 15 grudnia na polskim rynku może pojawić się nowy produkt hipoteczny. Tego dnia zaczną obowiązywać przepisy ustawy o odwróconym kredycie hipotecznym. Od tego dnia w ofertach banków mogą pojawiać się oferty nowych kredytów.
Wynajem niewielkiego mieszkania kosztuje prawie o połowę drożej, niż miesięczny koszt obsługi kredytu z dopłatą.
Każdy, kto chce kupić mieszkanie w przyszłym roku niezbędne kroki powinien podjąć już dzisiaj. Od 2014 roku oprócz posiadania odpowiednio wysokich dochodów, klient będzie musiał udokumentować i zainwestować minimum 10 procent środków własnych.
Przeciętna polska rodzina statystycznie wydaje coraz mniej na obsługę kredytu mieszkaniowego. Jak wynika z Indeksu Obciążenia Hipotecznego (IOH), tylko nieco ponad ¼ dochodu netto rodzina przeznacza na zakup nowego mieszkania o powierzchni 55 metrów kwadratowych. IOH w III kwartale br. był rekordowo niski i osiągnął poziom 26,07%.
Choć zapotrzebowanie na mieszkania w naszym kraju jest bardzo duże, pożyczamy na nie ostrożnie. W porównaniu z mieszkańcami innych państw europejskich, mieszkamy na bardzo skromnej powierzchni. Pod tym względem w nasz kraj zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej.
Obecnie kredyty hipoteczne mogą być zaciągane na maksymalnie 35 lat. Jest to wieloletnie zobowiązanie i bywa, że w pewnym momencie życia, nasza sytuacja finansowa się pogarsza.