Zatory płatnicze to wciąż poważny problem w polskiej gospodarce. Wystarczy kilku nierzetelnych kontrahentów, by nawet stabilna firma zaczęła mieć kłopoty z płynnością finansową. Zgłoszenie dłużnika do windykacji jest naturalnym i często niezbędnym krokiem, by odzyskać należne środki. Jak to zrobić skutecznie i z głową? Eksperci z Pactus.eu radzą, jak zwiększyć skuteczność odzyskiwania należności.
Francuski rynek cechuje się specyficzną praktyką płatniczą. W jaki sposób skutecznie dochodzić roszczeń i jakie procedury warto stosować wobec francuskich dłużników? Kiedy działania windykacyjne mogą okazać się nieopłacalne?
W dzisiejszej gospodarce niemal każda branża boryka się z problemem opóźnionych płatności. Tym problemem szczególnie dotknięta jest branża transportu, spedycji i logistyki. W sektorze TSL nieterminowe regulowanie zobowiązań stało się niestety powszechną praktyką, często traktowaną jako standard rynkowy. Dlatego windykacja należności jest aktualnie kluczowym elementem zarządzania finansami przedsiębiorstw z tego sektora. W jaki sposób przeprowadzić ją na koszt dłużnika?
Aż 2,68 mln osób w naszym kraju zalega ze spłatą 79 mld zł, co więcej w ciągu roku przeterminowane zobowiązania Polaków wzrosły o 6,4 mld zł[1]! Te dane pokazują, że wielu konsumentów nie poradziło sobie ze skutkami galopującej inflacji, a także podwyżkami cen energii czy paliwa, co spowodowało, że przestali być rzetelnymi płatnikami.
Wychowanie jednego dziecka, tym bardziej kilkorga dzieci to wyzwanie, także pod względem finansowym, które w obecnej rzeczywistości ekonomicznej naszego kraju spędza wielu rodzicom sen z powiek. Sytuacja staje się jeszcze bardziej dramatyczna, gdy ta odpowiedzialność ciąży tylko na jednym rodzicu czy opiekunie, mimo że ustalenia rozstających się partnerów były zupełnie inne.
Powódź może prowadzić do częściowej lub całkowitej niemożności wykonania świadczenia umownego. W sytuacji gdy wykonanie świadczenia stało się niemożliwe, na skutek powodzi, wówczas zobowiązany do wykonania świadczenia (dłużnik) zostaje zwolniony z jego realizacji i nie może domagać się świadczenia wzajemnego. Jeżeli jednak dłużnik już otrzymał świadczenie wzajemne, wówczas jest zobowiązany do jego zwrotu zgodnie z przepisami o bezpodstawnym wzbogaceniu. Świadczenie jest uznawane za niemożliwe, gdy żadna osoba, nie tylko sam dłużnik, nie jest w stanie go zrealizować.
„Nie mogę spłacić długu, bo się rozwodzę”, „Nie oddam pieniędzy, bo buduję dom”, „Nie zapłaciłem, bo wierzyciel mnie zdenerwował” – wachlarz wymówek przedsiębiorców, którzy unikają uregulowania długów wobec kontrahentów, jest szeroki. Mierzą się z nimi na co dzień negocjatorzy firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, którzy odzyskują należności dla przedsiębiorstw. Czekanie aż dłużnik sam zapłaci, kończy się bowiem zazwyczaj niczym.
Gospodarka w 2023 roku przyhamuje, przybędzie dłużników, zwiększy się liczba niewypłacalności zarówno wśród firm, jak i konsumentów, więcej spraw trafi do windykacji. Na rynku zapanuje większa nieufność, kredyty dostaną tylko ci, których będzie na to stać.
Wiele osób, otrzymując wezwanie do zapłaty, nie wie, kto właściwie się z nimi kontaktuje i jakie uprawnienia posiada. Windykator czy komornik? Te pojęcia często się mylą, choć różnice między nimi są fundamentalne. Jeden jest bowiem przedstawicielem prywatnej firmy, drugi funkcjonariuszem państwowym z realnymi możliwościami egzekucyjnymi. Zrozumienie, z kim mamy do czynienia, to pierwszy krok do odpowiedzialnej reakcji i uniknięcia zbędnego stresu.
Branża TSL mierzy się obecnie z kumulacją kryzysowych zjawisk, które dla wielu firm stały się „testem ostatecznym”. Drastyczny wzrost kosztów operacyjnych i płacowych, w połączeniu z wymogami Pakietu Mobilności oraz gwałtownym spadkiem wolumenu przewozów (o 13,4% w pierwszej połowie 2025 r. wg GUS), znacząco pogorszyły kondycję sektora. Ta negatywna synergia bezpośrednio przekłada się na rekordową liczbę upadłości i restrukturyzacji wśród przewoźników i spedytorów.
Podwyższenie opłat komorniczych, wprowadzenie mechanizmu ich waloryzacji, a także sztuczna reglamentacja spraw mogą doprowadzić do jeszcze głębszego spadku skuteczności egzekucji wierzytelności - podkreśla Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce (ZPF).
Długi firm wynoszą obecnie 9,2 mld zł. Część przedsiębiorstw trafia do Krajowego Rejestru Długów już w 1. roku funkcjonowania. Zaległości „pierwszaków” sięgają 2,2 mln zł, mają je 133 podmioty. 85 z nich było notowanych za zaległości… zanim one powstały. Jednak najwięcej niezapłaconych zobowiązań mają przedsiębiorstwa wpisywane do KRD w 10. roku obecności na rynku. To aż 494,3 mln zł.
Jeszcze kilka lat temu termin „prokliencki” był jednym z najmniej spodziewanych określeń dla windykatora. Windykacja kojarzyła się przede wszystkim z trudnymi rozmowami, z presją i eskalacją konfliktu. Czy jest zatem możliwe połączenie skutecznego odzyskiwania długów z podejściem proklienckim? Ku zdziwieniu wielu osób kierujących się stereotypami - jest to nie tylko możliwe, ale wręcz konieczne w nowoczesnym biznesie.
W relacjach między przedsiębiorcami terminowe regulowanie zobowiązań finansowych stanowi fundament stabilnej współpracy i płynności biznesowej. W przypadku opóźnień w płatnościach wierzyciel ma prawo sięgnąć po narzędzia, które z jednej strony motywują dłużnika do zapłaty, a z drugiej – rekompensują koszty związane z odzyskiwaniem należności. Dwa najczęściej stosowane rozwiązania to nota na 40/70/100 euro oraz nota za koszty odzyskiwania należności. Choć oba mechanizmy mają wspólny cel – ochronę interesów wierzyciela – różnią się zakresem i sposobem naliczania.
W 2024 roku w Polsce ogłoszono ponad 21,2 tys. upadłości konsumenckich. Dla wielu zadłużonych to szansa na uporządkowanie finansów i rozpoczęcie nowego rozdziału. Warto jednak pamiętać, że bankructwo nie jest uniwersalnym remedium na problemy – to poważna decyzja, która wymaga rozwagi i świadomości konsekwencji.