Dzień Babci i Dziadka to dobra okazja, aby przyjrzeć się sytuacji finansowej seniorów. Rosnące koszty życia coraz częściej rozmijają się z wysokością świadczeń emerytalnych, co sprawia, że stabilność finansowa tej grupy bywa krucha. Potwierdzają to dane z najnowszego raportu Intrum European Consumer Payment Report 2025. 38 proc. przedstawicieli pokolenia boomers, czyli osób w wieku 62-80 lat deklaruje, że roczny dochód ich gospodarstwa domowego znajduje się poniżej średniej. Mimo ograniczonych możliwości finansowych pozostają oni jednak wyjątkowo zdyscyplinowani płatniczo: rachunki traktują priorytetowo i zadłużają się w ostateczności.
21 i 22 stycznia świętujemy Dzień Babci i Dzień Dziadka. Pierwszy z nich obchodzimy od 1964 roku, a drugi – od 1981 roku. Przy okazji tych świąt Intrum postanowiło przyjrzeć się bliżej finansom seniorów. Żyją oni przeważnie z emerytury, która w 2023 roku wynosiła średnio 2 971 zł, a wliczając 13. i 14. emeryturę – 3 152 zł. Jednak wiele starszych osób mogło otrzymać co najwyżej minimalne świadczenie w wysokości 1 588 zł brutto, a nawet jeszcze niższe. Jak sobie radzą pod względem finansowym polscy seniorzy? Czy mają zgromadzone oszczędności, czy wręcz przeciwnie - muszą sięgać po dodatkowe źródła finansowania?
Dzień Babci i Dziadka daje pretekst, by pochylić się nad sytuacją finansową polskich seniorów. Mamy przed oczami obraz starszej osoby, której z powodu niskiej emerytury czy renty nie stać na leki i musi pożyczać pieniądze, by zapłacić rachunki?
Każdy potrzebuje czuć się bezpiecznie - również pod kątem finansowym. Życie z dnia na dzień, bez żadnych awaryjnych środków, tego bezpieczeństwa nie gwarantuje. Tymczasem według danych z raportu Intrum ECPR Pulse 2024 aż 31% badanych Polaków nie zarabia wystarczająco dużo, by żyć komfortowo i bez stresu. 25% podkreśla, że na opłacenie rachunków i kredytów wydaje 61-80% swojej wypłaty.
Polacy trzymają 70% nowych oszczędności na nisko oprocentowanych lokatach (dane NBP). Choć 95% z nas uważa, że inwestowanie ma sens, realnie robi to tylko co ósmy obywatel. Powodem jest lęk przed błędem i wysokim progiem wejścia. Na rynku pojawiają się jednak rozwiązania, które pozwalają budować portfel ETF już od symbolicznej złotówki.
Po wakacjach i szkolnych wydatkach nasze portfele potrzebują wytchnienia. Tymczasem na horyzoncie kolejne obciążenia – Mikołajki, święta, Sylwester. Niestety dla wielu Polaków wydatki będą stanowić finansowe wyzwanie ze względu na brak wystarczających oszczędności. Wg. badań, ⅓ osób ma trudności z oszczędzaniem z powodu niskich zarobków, a 40% z nich nie odkłada pieniędzy z powodu zbyt wysokich kosztów życia. Z pomocą przychodzą sprytne sposoby, które pozwalają znaleźć pieniądze tam, gdzie pozornie ich nie ma.
Średnioroczna inflacja w Polsce wynosi 4,2%. To jeden z najwyższych wyników w Unii Europejskiej. Ceny żywności rosną w tempie 5,5% w skali roku, a koszty energii – 13,2%. Musimy na nowo przemyśleć, jak zarządzać swoimi finansami. Pomimo niesprzyjających warunków, wielu Polaków wciąż nie korzysta z możliwości pomnażania swoich oszczędności.
Oszczędzanie drogo nas kosztuje. Na rachunkach bieżących i w gotówce Polacy trzymają łącznie 1,3 biliona złotych. Gdyby umieścić te środki na średnio oprocentowanych lokatach, rocznie mogłyby wygenerować co najmniej 50 miliardów złotych odsetek brutto. Eksperci z platformy oszczędnościowej Raisin alarmują: 75% naszych oszczędności nie pracuje. I każdego dnia tracą one na wartości.
W Polsce narasta fala zwolnień grupowych, a duże zakłady produkcyjne zamykają swoje fabryki, co powoduje tysiące utraconych miejsc pracy. W obliczu rosnących kosztów operacyjnych, energii i płac minimalnych, przedsiębiorstwa stają przed koniecznością podejmowania trudnych decyzji, które wpływają nie tylko na ich działalność, ale również na rynek pracy. Niektóre firmy starają się szukać oszczędności w inny sposób, koncentrując się między innymi na ograniczaniu absencji pracowników, co ma kluczowe znaczenie dla efektywności produkcji.
Jak wynika z badań Intrum, tylko 30% Polaków jest pewnych, że mogą pozwolić sobie na odłożenie wystarczającej kwoty na emeryturę. Zdecydowana większość, choć jest w stanie pokryć bieżące zobowiązania, nie może cieszyć się tym komfortem. Aby lepiej zarządzać swoimi finansami, warto zacząć od prostych, codziennych działań – takich jak planowanie budżetu domowego, tworzenie list zakupów czy unikanie impulsywnych wydatków. Każdy mały krok w kierunku lepszej organizacji finansów to inwestycja w spokój i bezpieczeństwo na przyszłość. Jaka więc może być skuteczna strategia na 2025, która pozwoli na życie bez większych zmartwień związanych z pieniędzmi?
Zarówno pandemia, jak i wojna w Ukrainie sprawiły, że czujemy niepewność czasów. Na to wszystko nakłada się rosnąca inflacja, przez którą musimy wydać więcej pieniędzy na podstawowe artykuły czy opłaty za media. Jak zatem zadbać o swoje finanse, aby zabezpieczyć siebie i najbliższych na przyszłość? W co i czy w ogóle warto aktualnie inwestować? Jak pomnożyć już posiadane oszczędności?
Na początku stycznia media obiegła informacja o ujęciu członków jednej z grup przestępczych, która wyłudzała pieniądze od starszych osób popularną metodą „na wnuczka”.
Już 2 maja mija termin składania deklaracji podatkowych za 2022 r. Osobom, które jeszcze tego nie zrobiły, zostało zaledwie kilkanaście dni na wypełnienie PITów. To obowiązek, którego nie można uniknąć…, ale polskie prawo przewiduje aż 18 ulg, z których można skorzystać, rozliczając się z Urzędem Skarbowym. Warto znać aktualne przepisy i ustalenia, ponieważ zastosowanie konkretnej ulgi pozwala obniżyć wysokość kwoty odprowadzanej do fiskusa.
Jak wynika z raportu Intrum ”European Consumer Payment Report 2022”, aż 70 procent konsumentów w Polsce przyznaje, że ich obawy związane z rosnącymi rachunkami mają negatywny wpływ na ich ogólne samopoczucie.
Jak wynika z danych Intrum[1], mimo iż 76 proc. Polaków deklaruje, że oszczędza pieniądze co miesiąc, to jednocześnie aż 65 proc. z nich nie jest zadowolonych z tego, ile odkłada. To nie dziwi, jeżeli blisko 1/4 (23 proc.) ankietowanych przyznaje, że po zapłaceniu priorytetowych rachunków zostaje im w portfelu od 5 do 20 proc. wysokości wynagrodzenia.