Najważniejsze wydarzenia w okresie lipiec-sierpień, które będą miały wpływ na rynek walut i wahania kursowe.
W czwartek nastroje inwestorów operujących na rynkach akcyjnych Starego Kontynentu, w tym także na warszawskim uległy widocznemu pogorszeniu.
Jak wynika z danych BIK, średnio 20% mikroprzedsiębiorców korzysta z kredytowania bankowego dedykowanego firmom.
W dobie cyfryzacji i nowoczesnych rozwiązań IT na próżno szukać przedsiębiorstw, które używają wyłącznie jednego systemu informatycznego.
Po kryzysie ekonomicznym z 2009 roku i chwilowym tąpnięciu rynek kredytowy szybko zaczął się odbudowywać. Dotyczy to także kredytów konsumenckich oraz tzw. chwilówek udzielanych również przez Internet.
Każdego miesiąca przybywa w Polsce biur rachunkowych, ale równocześnie otwiera się też coraz więcej nowych firm.
Choć wtorkowa sesja na globalnych rynkach akcyjnych zakończyła się wzrostami - indeks MSCI AC World zwyżkował o 0,84% - to wcale nie oznacza to tego, że atmosfera na nich uległa jakiejkolwiek poprawie. Inwestorzy nadal są bardzo, ale to bardzo niespokojni, nerwowość na parkietach sięga zenitu, a w takich warunkach wczorajszy ruch do góry należy rozpatrywać jedynie w kategorii lekkiej korekty w trendzie spadkowy.
Program PITy Roczne jest przeznaczony do wypełnienia rocznych zeznań podatkowych. Program ten jest tak skonstruowany, iż nie wymaga znajomości przepisów podatkowych.
Choć początek czwartkowej sesji na GPW miał nerwowy przebieg, a samo jej otwarcie nastąpiło na lekkim minusie (WIG -0,14%, a WIG20 -0,09%), to w kolejnych godzinach handlu przewagę na warszawskim parkiecie zdobyli kupujący akcje.
Pierwsza część piątkowej sesji była udana dla warszawskiego parkietu. Główne indeksy na GPW wyraźnie rosły (WIG20 nawet o 1,37%), podążając w ślad za swoimi zachodnimi odpowiednikami i odreagowując w ten sposób środowo-czwartkowe spadki.
Czy wiedzieliście, że ustawa o rachunkowości wymienia słowo „sprawozdanie finansowe” około 260 razy? Jest to hasło, które pojawia się w niej chyba najczęściej – bo i słusznie.
Wtorkowa sesja przyniosła kolejny wyraźny spadek cen: akcji na warszawskim parkiecie oraz polskiej waluty.
Dziś, pół godziny przed południem okazało się, że w ramach drugiej rudy operacji płynnościowej Europejski Bank Centralny pożyczył bankom komercyjnym na okres 36-miesięcy kwotę w wysokości 529,5 mld euro.
Późno poniedziałkowa decyzja agencji ratingowej Moody’s Investors Service dotycząca obniżenia ratingów dla sześciu z krajów Eurolandu (Hiszpania, Portugalia, Włochy, Malta, Słowacja i Słowenia) oraz zredukowania do poziomu negatywnego perspektyw tego typu oceny dla trzech innych państw strefy euro dysponujących obecnie najwyższą notą AAA (Francja, Wielka Brytania i Austria) nie mogła pozostać bez wpływu na globalny rynek finansowy.
Pierwsza część dzisiejszej sesji na europejskich rynkach finansowych upłynęła w dość nerwowej atmosferze, a przewagę na nim zdołali objąć sprzedający akcje i wspólną walutę.