Kalkulatory finansowe pozwalają prognozować zyski i straty. Wysokość rat kredytu, odsetki lokaty bankowej czy zdolność kredytową dziś możemy obliczyć sami. Dzięki kalkulatorom zwiększa się nasza świadomość finansowa, na dodatek obliczenia przeprowadzić możemy w domowym zaciszu.
Każdy potrzebuje czuć się bezpiecznie - również pod kątem finansowym. Życie z dnia na dzień, bez żadnych awaryjnych środków, tego bezpieczeństwa nie gwarantuje. Tymczasem według danych z raportu Intrum ECPR Pulse 2024 aż 31% badanych Polaków nie zarabia wystarczająco dużo, by żyć komfortowo i bez stresu. 25% podkreśla, że na opłacenie rachunków i kredytów wydaje 61-80% swojej wypłaty.
Zbliża się zima, a wraz z nią święta i rosnąca lista wydatków. Jak zadbać o domowe finanse, aby uchronić domowy budżet od zapaści oraz czy opłaca się zaciągnięcie kredytu w świątecznej promocji radzą eksperci Związku Firm Doradztwa Finansowego.
Wtorkowa sesja przyniosła widoczny wzrost apetytu na globalnych rynkach finansowych na bardziej ryzykowne aktywa, w tym także na polskiego złotego i akcje na GPW.
Nowy tydzień na globalnych rynkach akcyjnych rozpoczął się bez zmiany cen. W poniedziałek pod nieobecność świętujących: Brytyjczyków i Amerykanów, obroty na rynku już są i na pewno będą w dalszych godzinach handlu mniejsze niż zazwyczaj. W warunkach zmniejszonej płynności na parkietach, nawet niezbyt duże transakcje mogą wyraźnie przesuwać rynek, ale jak na razie zjawisko to nie jest obserwowane.
Decydując się na skorzystanie z usług bankowych najczęściej zaczynamy od zapoznania się z ich ofertą. Dzięki temu możemy wybrać najkorzystniejszą na rynku ofertę.
Blisko 22% Polaków nie ma żadnych oszczędności. Ponad 24% posiada mniej niż 5 tys. zł. Wielu nie ma środków na niespodziewane wydatki, a zarządzanie budżetem domowym przychodzi im z niemałym trudem. Muszą podołać bieżącym kosztom utrzymania, a z drugiej strony przygotować się na niecodzienne koszty związane z naprawą auta, chorobą czy koniecznością wymiany urządzenia domowego.
Zainwestować w mieszkanie można na dwa sposoby – albo kupić z przeznaczeniem na wynajem, albo po to, żeby w przyszłości sprzedać je po wyższej cenie.
Początek nowego roku handlu na globalnych rynkach finansowych, w tym także na polskim, należy uznać za udany.
Otwarcie nowego tygodnia handlu nie przyniosło większych zmian na warszawskim parkiecie. Choć w ślad za zagranicznymi rynkami poszedł on dziś delikatnie w dół, to na GPW niewiele tak naprawdę się działo, a indeks WIG20 pozostawał stabilny poruszając się w ok. 20 pkt przedziale.
W oczekiwaniu na: zaplanowane na późny wieczór głosowanie w greckim parlamencie nad wotum zaufania dla rządu Jeorjosa Papandreou, popołudniową publikację głównych danych z amerykańskiego rynku pracy za październik oraz komunikat po szczycie G20, zmiany na światowych rynkach finansowych, w tym także na polskim, nie są w piątek zbyt duże.
W niedzielę, po raz czwarty w tym roku, Ludowy Bank Chin podwyższył poziom stopy rezerw obowiązkowych dla banków. Z dniem 21 kwietnia, stopa ta wzrośnie o 0,5 pkt proc. do poziomu 20,5%. Rynek akcyjny nie zareagował większą przeceną na tą decyzję, jako że po opublikowanych w piątek danych o marcowej inflacji (wzrosła ona do poziomu 5,4% najwyższego od 2008 r.) oraz PKB za I kw. (wyniósł on r/r 9,7% i był wyższy od prognoz), była ona szeroko oczekiwana.
Przedłużają się prace nad oczekiwaną przez Seniorów ustawą o dożywotnim świadczeniu pieniężnym. Tymczasem eksperci apelują o przyspieszenie procesu legislacyjnego, bo w obecnym stanie prawnym nadzorowani są jedynie ci, których w praktyce sprawa wcale nie dotyczy.
Środa była drugim dniem spadku cen akcji na warszawskiej giełdzie, tym razem jednak już bardzo wyraźnych, a nie tylko kosmetycznych jak dzień wcześniej, kiedy to indeksy WIG i WIG20 zniżkowały odpowiednio o: 0,06% i 0,10%.
Choć przedstawione dziś w pierwszej części handlu dane makro z Eurolandu okazały się być gorsze niż sądzono, to nie wywołały większej paniki w szeregach inwestorów oraz nie doprowadziły do większych zmian na rynku.